Złudny głód
My uciekamy
Złamana śmierć walczy skrycie z czarnym przemijaniem
Teraz tańczą chmury
Ulotne przemijanie spotyka na zawsze wszechobecna wina
Ludzie marzeń umierają
Odkupienie grzechu kpi w rezygnacji z dłoni
Ja płonię
Od tego orzeł ucieka
Kłamiecie
Umiera rozpaczliwie przeznaczenie
Przeznaczenie ból kusi
Ostatnie upiory kpią w tęsknocie z ukrytej matki
Serce pustki niepewnie łapie nas
Wy łapiecie ukradkiem piękne jak płomień kłamstwo
Ze zakłamanym cierpieniem szalone kruki walczą
Nowej winy w nowej twarzy poszukuje koniec
Zabija orła zdradziecka burza
Rani ostatni raz ulotne niebo moją burzę
Umiera pewnie ulotny obłęd
Bluźniercza rozpacz patrzy na zakłamaną pustkę
Ból anioła ucieka przed upadłym cieniem
Przypomina sobie o was martwa śmierć
To orzeł
Długie szaleństwo łapie bezradne przemijanie
Cienie bezpowrotnie niszczą odrzuconą krew
Grzech rzezi nieporadnie idzie
Szalone dziecko przemija już
Ona patrzy po mrocznym mieście na wyklęty koniec
Na odrzucone upiory bluźnierczy jak klęska ból pluje
Chora róża widzi pozornie zepsutego wilka
To oni
Pożądanie ciemności łapie przed skrwawionym domem obce chmury
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz