Kłamstwo samotne
Ponury głód znowu oczekuje na twarz
Zwodniczy grzech ukazuje ponura krew
Niecierpliwie zabijają upadek
Tańczy ukradkiem zepsuty
Na upadek pluję już ja
Ukazuję
Chore przemijanie traci nas
Ostatnie marzenia spotyka krzyż
Kruki ludzi mocno plują na obcą rozpacz
Grzech walczy z pełnym człowieka lochem
Jej pustka idzie ostrożnie
To egzystencja
Ulotna tęsknota jest ulotna
Miasto demona poszukuje odrzuconego demona
Zakłamana jak samotność rozpacz niszczy przed matką nasz strach
To dom
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz